Miasto Brzozów tworzy punkt selektywnej zbiórki odpadów. Czy przy okazji zniszczy przedsiębiorcę? (FILM)

|

BRZOZÓW / PODKARPACIE. Na granicy Brzozowa i Przysietnicy ma powstać punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK). Władze gminy twierdzą, że jest to inwestycja proekologiczna, nie zagrażająca zdrowiu i życiu mieszkańców. Przeciwko lokalizacji inwestycji protestuje Tomasz Bocheński, brzozowski przedsiębiorca działający w branży spożywczej. PSZOK ma być usytuowany w pobliżu ujęcia, z którego on czerpie wodę.

Dorota Mękarska

Obecnie PSZOK zlokalizowany jest w sąsiedztwie Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, w otoczeniu zwartej zabudowy. W jego pobliżu znajduje się budynek socjalny. – Jakoś nikt nie protestuje w ich sprawie i nie bierze jego mieszkańców w obronę – podkreśla Stanisław Pilszak, z-ca burmistrza Brzozowa.

W mojej branży ujęcie wody jest kluczowym elementem tej działalności – zaznacza Tomasz Bocheński. – Nasze działania bez ujęcia wody o dobrych parametrach nie miałoby sensu.

Przewidziany termin realizacji PSZOK to 2018 rok. Koncepcja techniczna zakłada, że na placu będą rozlokowane kontenery, jak również boksy wyposażone w odpowiednie stanowiska oraz pojemniki na odpady. Ponadto na terenie PSZOK zlokalizowane zostaną: budynek socjalno-administracyjny, budynek hali, w której planuje się linię doczyszczającą odpady selektywnie zbierane, wiatę dla przechowywania odpadu po doczyszczeniu oraz plac załadunkowy. Przewiduje się również wykonanie wokół obiektu pasa wysokiej i niskiej zieleni o szerokości 10 m.

Sprawa od początku była jasna?

Funkcjonujący teraz PSZOK usytuowany jest na terenie zalewowym, dlatego trudno będzie uzyskać zgodę na jego działanie w następnych latach. Pozwolenie jest tylko do końca 2017 roku. W mieście zapadła, więc decyzja, by PSZOK ulokować w innym miejscu. Władze Brzozowa znalazły dla niego nową lokalizację – działkę, gdzie planowana była od lat 90. budowa oczyszczalni ścieków dla Przysietnicy. Plany dotyczące tej inwestycji zostały obecnie zmodyfikowane. Nowa oczyszczalnia będzie budowana dla dwóch aglomeracji: dla wsi Przysietnica i dla miasta Brzozowa, gdyż stara, funkcjonująca na Borkówce, daje się we znaki mieszkańcom tej dzielnicy, ze względu na bijący od niej odór.

Sprawa od początku była jasna. Tu planowana była oczyszczalnia ścieków – podkreśla Edyta Kuczma, naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miejskiego w Brzozowie. – Novum jest tylko to, że budujemy ją trochę większą.

Dla Tomasza Bocheńskiego sprawa wcale nie jest taka jasna, bo takie plany wynikały z Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, a ten, jak wiadomo stracił ważność.

Przedsiębiorca zarzuca władzom miasta, że informację o realizacji PSZOK trzymano w tajemnicy, a on sam natrafił na nią przypadkiem. Tylko szczęśliwym trafem powziął informację o kończących się konsultacjach społecznych w tej sprawie. Nie ukrywa, że miał duży udział w składaniu sprzeciwów.– Mieszkańcy nic by o tym nie wiedzieli, dopóki maszyny, nie wjechałyby na plac budowy – uważa Bocheński.

Konsultacje społeczne: wpłynęło około 360 protestów

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska stanął na stanowisku, że  nie istnieje konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania PSZOK na środowisko. Przeciwnego zdania był Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, który  zadecydował, że ta procedura jest niezbędna ze względu na funkcjonujące w pobliżu  ujęcie wody, z którego korzysta firma Tomasza Bocheńskiego.

Z tego względu burmistrz Brzozowa, mając na względzie oddziaływanie tego przedsięwzięcia na zasoby wód podziemnych, nakazał przeprowadzić ocenę oddziaływania na środowisko i sporządzenie raportu. Po jego powstaniu wystąpił do  Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Sanepidu  o uzgodnienie warunków realizacji. Zarządził ponadto przeprowadzenie konsultacji społecznych.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Brzozowie wydał pozytywną opinię w tej sprawie. Natomiast w ramach konsultacji społecznych wpłynęło 360 protestów, z czego 80 spoza gminy Brzozów.

Ta liczba sprzeciwów nie zrobiła na władzach gminy żadnego wrażenia – zaznacza Bocheński.

Przedsiębiorca od 18 lat działa w branży spożywczej. Zatrudnia 50 pracowników, razem ze współpracownikami jest to liczba około 100 osób. Warto dodać, że bezrobocie w skali powiatu brzozowskiego wynosu 18 %, a w samym mieście jest jeszcze wyższe. W całym  Brzozowie  funkcjonuje tylko 5 pracodawców, którzy zatrudniają powyżej 100 osób. W tej liczbie jest szpital.

200 metrów robi różnicę

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Brzozowie przedsiębiorca zwrócił się do radnych, by zrezygnowali z tej inwestycji.

Lokalizacja jest chybiona, a dokumentacja nieścisła – podkreślał Bocheński, który nie kwestionuje jednak celowości i ważności tej inwestycji.

Różnica zdań między przedsiębiorcą i gminą dotyczy m.in. odległości między PSZOK, a ujęciem wody. Według tego pierwszego jest to 200 m, a według gminy 430 m. Taka też odległość jest zapisana w dokumentacji i raporcie oddziaływania na środowisko.

Zdaniem Bocheńskiego na podstawie tych błędnych informacji Sanepid wydał w tej sprawie pozytywną decyzję. Takie też dane trafiły do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, na której opinię obecnie gmina oczekuje.

Gmina nie zweryfikowała tej informacji, a wejście na Geoportal i zmierzenie tej odległości zajmuje tylko 30 sekund. Mam nadzieję, że urzędnicy wiedzą,  jak go obsługiwać – zżyma się Bocheński.

Wiadomo ile rodzajów odpadów, ale skąd i w jakiej ilości?

Na sesji Rady Miejskiej w Brzozowie dało się słyszeć glosy, by pogodzić interes gminy i interes przedsiębiorcy.

Edyta Kuczma stawia jednak sprawę jasno. – Jesteśmy w stanie rozmawiać na temat dodatkowych zabezpieczeń – podkreśla  i dodaje. – Co do zasady PSZOK nie jest inwestycją, która działa negatywnie na środowisko.

Nie będziemy tu sprowadzać odpadów radioaktywnych – przekonywał radnych wiceburmistrz Dariusz Kamiński.

Ludzie wyobrażają sobie, że będą tu trafiały posegregowane odpady, ale w takim razie po co linia do segregacji i doczyszczania tych odpadów? – pyta Bocheński.

Jak informowano na sesji w punkcie będą składowane 44 rodzaje odpadów z katalogu odpadów wynikającym z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001. Bocheński uważa jednak, że jest to informacja enigmatyczna, bo nie wiadomo skąd i w jakiej ilości odpady będą trafiały do punktu.

W informacji przedstawionej na stronie gminy możemy przeczytać, że linia do oczyszczania odpadów selektywnie zbieranych będzie miała za zadanie ich przesortowanie zgodnie z kodem odpadu. Przedsiębiorca obawia się jednak, że doczyszczanie może wpływać na skażenie gleby, a co za tym idzie wód podziemnych.

Jeżeli ta inwestycja zostanie tu zrealizowana to ten zakład nie ma szans przetrwania na rynku działalności spożywczej – dodaje Bocheński, który będzie zmuszony zwinąć w Brzozowie interes i znaleźć alternatywną lokalizację.

Jak na ironię po sąsiedzku gmina Brzozów zamierza utworzyć podstrefę ekonomiczną, w której działalność gospodarcza ma być prowadzona na preferencyjnych warunkach.

źródło: P24.pl

1


Komentarzy: 103 do “Miasto Brzozów tworzy punkt selektywnej zbiórki odpadów. Czy przy okazji zniszczy przedsiębiorcę? (FILM)”

  1. iasnfjbenfe pisze:

    wam ani bocheńskiemu nikt nie dogodzi. jakby nie zrobił to źle. ale jeśli wolicie się kąpać w szambie to wasza sprawa:D

  2. iasnfjbenfe pisze:

    a pan konsultował lokalizację inwestycji z władzami ? czy nie będzie konfliktu interesów z planowaną budową oczyszczalni dla Przysietnicy? jak pan zaczynał, a to nie było za cesarza Franca Josefa – były miejscowe Plany Zagospodarowania ? i były plany oczyszczalni! !.. jestem z Przysietnicy od dawna wiem,że na tej działce miała być nasza oczyszczalnia. I powiem wiecej czekam na tę oczyszczalnie już od lat. Moim zdaniem, pytanie brzmi dlaczego tej oczyszczalnie jeszcze tam nie ma, a nie dlaczego ją łaskawie tam budują..

  3. mateusz pisze:

    a co tu się przejmować bocheńskim? czy on się przejmuje pracownikami?! budować oczyszczalnie, pszok i to jak najszybciej! spalarnia śmieci też by się przydała! a pan bocheński będzie miał gdzie oddawać swoje butelki bo już na STW się nie mieszczą. i ani grosza za to raczej nie płaci

  4. Zorientowany pisze:

    Synowa v-ce burmistrza z-cą skarbnika, synowa burmistrza naczelnikiem wydziału.
    Syn v-ce burmistrza kierownikiem na basenie, syn burmistrza kierownikiem targowiska.
    Bez komentarza……….

    Czy to prawda???

  5. internet pisze:

    Przeciez wszytsko mozna m.in w bipie sprawdzić, Nieche sie?

  6. gok pisze:

    Nie zapominajmy ze sprawa Rewitalizacji Rynku w Brzozowie jeszcze przed NSA w Warszawie się toczy a jak Burmistrz przegra to Gmina z torbami pójdzie. No ale jest Nikoś DYZMA – resztę rodziny poustawia po urzędniczych stołkach i jakoś to będzie.

  7. jack pisze:

    problem jest taki ze jedna druga strona ma wiele za uszami, kto wiecej, komu utrzeć nosa

  8. Przysietniczanin pisze:

    „UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych.”

  9. mateusz pisze:

    osobiście dopilnuję żeby PSZOK i oczyszczalnia tam powstała! ta inwestycja jest bardzo potrzebna dla regionu. a jak się to okolicznym dorobkiewiczom nie podoba to niech się przeniosą. w końcu wykopać studnię można sobie gdzie indziej….

  10. mateuszcombo pisze:

    Oczyszczalnia jest potrzebna, pszok też ale nie koneicznie w tym miejscu. Pop pierwsze mateusz jak blisko mieszkasz? Po drugie dlaczego nie postawiłęs sobie domowej oczyszczalni ścieków do tej pory, gdzie pozbywałęs się tego? Tak samo studnie jak i pszok można w innym miejscu umieścić.

  11. janek pisze:

    jednak studnię łatwiej…

  12. hwwd pisze:

    byłem ostatnio w gminie i widziałem jak na 7 osób w jednym z wydziałów, jedna pracuje a reszta na allegro siedzi.na ich miejscu ze wstydu bym się spalił.

  13. LEX pisze:

    Do wiadomości „hejterów”. Nie odmawiając nikomu prawa do własnych, w tym krytycznych opinii, w związku z licznymi komentarzami bezsprzecznie wykraczającymi poza społecznie akceptowane standardy, zwraca się uwagę, że umieszczanie obraźliwych wpisów stanowiących bezprawne pomawianie i znieważanie wyczerpuje znamiona przestępstw określonych w kodeksie karnym tj. art. 212 i 216, a w szczególności art. 226 §1 który stanowi: “kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”;
    Wpisy naruszające dobra osobiste w postaci godności, dobrego imienia i dyskredytujące osoby w życiu osobistym i zawodowym stanowią także o odpowiedzialności cywilnej, w świetle art. 23 i 24 kodeksu cywilnego.
    Mając na uwadze fakt, że również w internecie nikt nie jest anonimowy, należy mieć świadomość, że tego rodzaju postępowanie jak opisane wyżej, może narazić sprawcę czynu zabronionego przez ustawę na poniesienie odpowiedzialności karnej i cywilnej z tego tytułu.

  14. nfz pisze:

    gmina=złodzieje

  15. po pisze:

    oby się w piekle smażyli!

  16. Mati pisze:

    jak to śpiewa Kazik, hańba i wtyd!

  17. po pisze:

    chyba wstyd a nie wtyd

  18. nfz pisze:

    zagadka! pisior + Kamiński=?

  19. nfz pisze:

    na poprawne odpowiedzi czekamy do 24 grudnia.nagrodą jest pobyt w pszoku!

  20. do "po mati nfz" pisze:

    Dziwne że te komentarze są pisane jeden po drugim tylko pod różnymi nickami. Żenada, ile twoja matka musiała śniegu zjeść żeby takiego bałwana urodzić.

  21. mieszkaniec z brzozowa pisze:

    Nie chcemy żyć przy oczyszczalni ścieków! I sortowni! Przecież to brud i smród na 155 lat! Robaki zaczną wyłazić, to tylko chwila. Dlaczego nie można nic zrobić w tej sprawie!? Burmistrz robi, co chce.
    To my jesteśmy mieszkańcami i tego NIE chcemy!!!

  22. jam pisze:

    Jako mieszkańcy mamy prawo zorganizować referendum i odwołać Burmistrza (a tym samym całą jego „rodzinę”) .
    Trzeba po prostu się zjednoczyć.

    Co do oczyszczalni, owszem jest potrzebna ale nie na terenie okresowo zalewanym.
    Ale cóż jak ktoś widzi gdzieś zysk, nie koniecznie dla gminy to tak już jest …

    • mieszkaniec z brzozowa pisze:

      W referendum powinniśmy zadać dwa pytania. o oczyszczalnie i o burmistrza. Tylko taka przysietniczanka poprze nie tylko Rzepkę, ale też ten projekt. Więc zdaje mi się, że powinniśmy się ograniczyć tylko do „budowy PSZOKu przy obecnej lokalizacji”. Tylko, z tego co wiem, frekwencja na referendum musi być na poziomie 30 proc. minimum.
      Czy są jakiś inne, alternatywne metody zablokowania tej inwestycji?

  23. jam pisze:

    Gmina motywuje to tym:

    „Sprawa od początku była jasna?

    Funkcjonujący teraz PSZOK usytuowany jest na terenie zalewowym, dlatego trudno będzie uzyskać zgodę na jego działanie w następnych latach. Pozwolenie jest tylko do końca 2017 roku.”

    Obecna lokalizacja to również teren zalewowy, wie to każdy z Widacza i Przysietnicy.

    Ale nie Sanepid (inni nie umiejący liczyć odległości urzędnicy).

  24. janek pisze:

    kupię lub przyjmę ulotki informujące o rzekomych zagrożeniach pszoku które były roznoszone po klatkach bloków i skrzynkach. lub proszę o wrzucenie skanów lub fotek tych ulotek

  25. marek pisze:

    co z takiego serwisu który usuwa wpisy które są za budową oczyszczalni i pszoku…. ile trzeba wam zapłacić żebyście usunęli wskazane wpisy?

  26. uygiyg pisze:

    pan senator podpadł innemu biurokracie? jak się za dużo mówi to później tak się to kończy 😀

Napisz komentarz:

"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."