REKLAMA

Myśliwi wspierają rolników w ochronie upraw

Wiosenne siewy to okres podwyższonego ryzyka szkód powodowanych m.in. przez dziki, co przekłada się na straty finansowe. Współpraca rolników i myśliwych pozwala ograniczać szkody już na wczesnym etapie, zanim konieczne będzie szacowanie strat. Najskuteczniejsza ochrona upraw zaczyna się od szybkiej informacji, stałego kontaktu z miejscowym kołem łowieckim i łączenia kilku metod zabezpieczenia pól.

Rozpoczyna się jeden z najważniejszych momentów w rolniczym kalendarzu: zasiewy. To czas, w którym uprawy są szczególnie narażone na szkody powodowane przez dzikie zwierzęta. Dotyczy to przede wszystkim świeżo obsianych pól kukurydzy oraz plantacji ziemniaków. Pęczniejące i kiełkujące ziarno kukurydzy jest dla dzików atrakcyjnym pokarmem.

Okres największego ryzyka po zasiewach kukurydzy trwa zwykle kilkanaście dni. W zależności od pogody i regionu może się jednak wydłużyć. Dlatego kluczowe znaczenie mają pierwsze dni po siewie oraz działania prewencyjne, zanim pojawią się szkody.

Szybka informacja to połowa sukcesu

PZŁ podkreśla, że rolnicy mogą informować miejscowe koła łowieckie o planowanych siewach, zwłaszcza tam, gdzie w poprzednich latach dochodziło do szkód. Ważne są konkretne dane: lokalizacja pola, rodzaj uprawy, termin siewu, powierzchnia, sąsiedztwo lasu lub zadrzewień oraz wcześniejsze przypadki żerowania zwierzyny.

Taka informacja pozwala szybciej ocenić ryzyko i zaplanować działania w terenie. Rolnik najlepiej zna pole i harmonogram prac, a koło łowieckie lokalne trasy przemieszczania się zwierzyny i miejsca żerowania, dzięki czemu potrafi wskazać realne możliwości dyżurów w łowisku. Połączenie tej wiedzy jest podstawą skutecznej ochrony.

W szkodach łowieckich najdroższe bywa opóźnienie. Jeśli informacja o siewie kukurydzy albo pierwszych śladach żerowania trafia do koła od razu, można zaplanować dyżury, wzmocnić zabezpieczenia i skierować aktywność myśliwych tam, gdzie ryzyko jest największe. Celem nie jest sama procedura odszkodowawcza, ale ograniczenie strat, zanim do nich dojdzie – mówi Wacław Matysek z Biura Prasowego PZŁ.

Ochrona upraw wymaga kilku działań jednocześnie

Praktyka pokazuje, że najlepsze efekty daje łączenie metod. W przypadku pól szczególnie narażonych na szkody pomocne mogą być m.in. pastuchy elektryczne, dyżury na polach, środki zapachowe, wizualne i akustyczne oraz takie planowanie działań, aby ograniczać obecność zwierzyny w najbardziej wrażliwych uprawach.

W przypadku środków odstraszających ważna jest regularność i zmiana metod. Dzikie zwierzęta szybko przyzwyczajają się do stałych bodźców, dlatego pojedynczy odstraszacz, pozostawiony bez kontroli, rzadko daje trwały efekt. Ochrona pola powinna być dostosowana do lokalnych warunków, rodzaju uprawy i presji zwierzyny.

Rolnik i koło łowieckie mają wspólny interes

Polski model łowiectwa opiera się na lokalnej odpowiedzialności, znajomości terenu i społecznej pracy myśliwych. Koła łowieckie prowadzą gospodarkę łowiecką, uczestniczą w procedurach szacowania szkód i ponoszą finansowe konsekwencje szkód wyrządzonych w uprawach przez zwierzęta łowne wskazane w przepisach. Dlatego interes rolników i myśliwych jest w tym zakresie wspólny: ograniczyć szkody, zanim powstaną.

Każde pole jest inne. Inaczej chroni się kukurydzę przy ścianie lasu, inaczej duży łan położony wśród innych upraw, inaczej plantację ziemniaków. Dlatego PZŁ zachęca, aby nie czekać na pierwsze straty. Kontakt z kołem przed siewem daje czas na wybór metod i rozłożenie działań między rolnika oraz myśliwych – dodaje Wacław Matysek.

Co warto zrobić przed siewem i tuż po nim?

PZŁ rekomenduje, aby w okresie wiosennych siewów rolnicy:

  • przekazywali kołu łowieckiemu informację o planowanym siewie kukurydzy lub sadzeniu ziemniaków,
  • wskazywali pola szczególnie narażone na szkody, zwłaszcza położone przy lasach, zadrzewieniach i znanych trasach przemieszczania się zwierzyny,
  • niezwłocznie zgłaszali pierwsze ślady żerowania,
  • stosowali zabezpieczenia możliwie wcześnie, zanim zwierzyna zacznie regularnie odwiedzać pole,
  • regularnie kontrolowali stan ogrodzeń, pastuchów i innych zastosowanych metod ochrony. Szkody w uprawach są realnym problemem gospodarczym i społecznym. Można je jednak ograniczać, jeżeli działania są szybkie, lokalne i prowadzone we współpracy.

Materiały nadesłane

fot. nagłówek pixabay.com

18-05-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:





Zaloguj się aby dodać komentarz


| Logowanie

Pokaż więcej komentarzy (0)

Komentarze niezarejestrowanych czytelników: