Został oskarżony o wykorzystanie dziewczynki. Sąd zbadał sprawę i umorzył postępowanie


SANOK / PODKARPACIE. Wczoraj przed Sądem Rejonowym w Sanoku stanął młody mężczyzna, który miał dopuścił się „innej czynności seksualnej” na zimowisku dla dzieci w Woli Michowej.

Zimowisko zostało zorganizowane przez sanocki Urząd Miasta w czasie ferii zimowych w zeszłym roku. Organizatora wyłoniono zgodnie z obowiązującym prawem, na zasadzie konkursu ofert. Została nim firma z Sanoka, posiadająca wieloletnie doświadczenie w przygotowaniu tego typu imprez, wpisana do Rejestru Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych Marszałka Województwa Podkarpackiego oraz zgłoszona do Kuratorium Oświaty. Tur-operator był w magistracie doskonale znany. Współpracował z Urzędem Miasta Sanoka od czterech lat. W tym okresie zorganizował kilka imprez, co do których nie zgłaszano żadnych uwag.

Organizator przedstawił komplet dokumentów zawierających m. in. polisę ubezpieczeniową, program merytoryczny turnusu, wykaz oraz potwierdzenie kwalifikacji kadry instruktorskiej wraz z zaświadczeniem o niekaralności każdej z osób pracujących z młodzieżą. Ten ostatni warunek dotyczył też młodego wychowawcy. Mężczyzna posiadał również odpowiednie kwalifikacje instruktorskie.

sąd

Na dziesięciodniowe zimowisko wyjechało piętnaścioro dzieci, które zakwalifikowano do wyjazdu przy współpracy z pedagogami szkolnymi i wychowawcami sanockich szkół gimnazjalnych. W czasie wypoczynku zorganizowano dla uczniów i ich rodziców warsztaty psychologiczne.

W trakcie zimowiska do pracownika sanockiego magistratu dotarła informacja o potencjalnym naruszeniu przez jednego z wychowawców zasad pracy z młodzieżą. Informację przekazał jeden z opiekunów. W tym samym dniu wychowawca, którego sprawa dotyczyła, opuścił zimowisko, a samo zajście zostało zgłoszone na policję w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności.
Sanocka prokuratura podjęła w tej sprawie śledztwo. Zakończyło się ono w listopadzie u.r. postawieniem wychowawcy trzech zarzutów. Pierwszy, z art. 200 par. 1 kk, dotyczył „innej czynności seksualnej”, której miał dopuścić się mężczyzna w stosunku do jednej z dziewcząt, co zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

Prokuratura przedstawiła mężczyźnie ponadto zarzut z art. 199 par. 2 kk, który mówi o nadużyciu stosunku zależności, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Miało to spotkać jedną małoletnią.

Trzeci zarzut dotyczył art. 217 par. 1 kk, który odnosi się do naruszenia nietykalności cielesnej. Wychowawca miał dopuścić się tego czynu w stosunku do czterech wychowanek. W tym wypadku sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Wczoraj na posiedzeniu sąd wydał w tej sprawie postanowienie. Umorzył w stosunku do Konrada W. postępowanie z art. 200 par. 1 kk dotyczące „innej czynności seksualnej” z powodu braku oczywistych podstaw do oskarżenia. To samo dotyczy nadużycia stosunku zależności. Natomiast warunkowo umorzył postępowanie dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej. Sąd stanął na stanowisku, że choć miało ono miejsce, nie posiadało charakteru seksualnego. Ostatecznie sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby 1 roku i zasądził koszty postępowania od oskarżonego.


Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.