Przyczyną śmierci 18-latki była zatorowość płucna. Śledztwo będzie kontynuowane w Rzeszowie


BRZOZÓW, KROSNO / PODKARPACIE. Zakończyła się sekcja zwłok 18-latki, która w niedzielę zmarła kilka godzin po porodzie w Szpitalu Specjalistycznym w Brzozowie. Biegły patomorfolog powołany przez Prokuraturę Okręgową w Krośnie stwierdził, że przyczyną zgonu kobiety była zatorowość płucna.
Dorota Mękarska

Zatorowość płucna powstaje w wyniku zwężenia lub zamknięcia tętnicy płucnej lub jej rozgałęzień przez materiał zatorowy. Materiałem tym najczęściej są urywające się skrzepliny powstające w przebiegu zakrzepicy żył głębokich kończyn dolnych lub splotów żylnych miednicy mniejszej. W nielicznych przypadkach materiałem zatorowym są: tłuszcz (może powstać po złamaniu kości długich), powietrze (dostaje się do krwiobiegu najczęściej podczas wprowadzania lub usuwania cewnika naczyniowego z żyły), masy nowotworowe, płyn owodniowy (w tym przypadku śmiertelność wynosi prawie 90%)  lub ciało obce.

U kobiet ciężarnych zatorowość płucna występuje cztery razy częściej niż w populacji ogólnej i jest przyczyną jednej trzeciej zgonów przyszłych matek. To ryzyko wzrasta w okresie połogu i jest przyczyną ponad połowy zgonów po porodzie.

Ocenia się, że w Polsce rocznie ma miejsce około 20 tysięcy przypadków zatorowości płucnej. Tylko 20% przypadków kończących się śmiercią jest rozpoznanych klinicznie.

Jak informuje prokurator Aurelia Skiba z Prokuratury Okręgowej w Krośnie  wynik sekcji zwłok stanowi dopiero wstępną diagnozę przyczyny zgonu. W trakcie sekcji pobrano materiał do badań histopatologicznych, które dadzą odpowiedź na pytanie: co było przyczyną zatorowości płucnej? Odpowie na nie biegły powołany przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie, która w dniu dzisiejszym przejęła śledztwo. Rzeszowscy śledczy będą badać prawidłowość prowadzenia ciąży, przebiegu porodu i opieki po porodzie. Dopiero na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego zapadną decyzje, co do dalszego postępowania.

surgery-676375_1920

zdjęcie poglądowe

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

18-latka zmarła na porodówce w Brzozowie. Jest postępowanie w prokuraturze

Tragedia na brzozowskiej porodówce. Ojciec 18-latki: Klaudia bała się porodu

Jutro sekcja zwłok 18-latki, która zmarła na porodówce. Jest śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci


Komentarzy: 64 do “Przyczyną śmierci 18-latki była zatorowość płucna. Śledztwo będzie kontynuowane w Rzeszowie”

  1. wszystkie media o tym piszą pisze:

    może ktoś z prokurator generalny zainteresuje się jeszcze sprawą żeby tą sprawę niezależnie wyjaśnić

    • Proste związki przyczynowo skutkowe pisze:

      Idę od tyłu

      Dziewczyna umiera <= zatorowość płucna <= oderwana skrzeplina <= połóg <= poród <= ciąża <=współżycie w szkole średniej <= związek z kimś tam

      Znając priorytety młodych osób w szkole średniej oraz zachowania niepożądane, niepasujące do tego okresu życia odpowiedzmy sobie co jest społeczną przyczyną śmierci dziewczyny. Bo według mnie zbyt szybko rozpoczęte współżycie.
      Gdyby poczekała, mogłaby lepiej poznać swoje ciało, być może trafiłby się wcześniej epizod zakrzepowy który na późniejszym etapie życia bardziej uwrażliwiłby ją na to że stan ciąży/połogu będzie dla niej niebezpieczny.

    • lekarz na emeryturze pisze:

      Wielu lekarzy trzepie straszną kasę, a pielęgniarki są słabo opłacane.
      Wniosek: obniżyć zarobki lekarzom, a podwyższyć pielęgniarkom.

    • HAM pisze:

      CO ty piszesz babo ona miała 18 lat a nie 13 i mogla sobie współżyć z kim chciała , co ty piszesz ja nie mogę zażenowało mnie to całkiem

    • HAM pisze:

      fgg…to jest tylko w RBR już w Rzeszowie 60 km dalej jest cywilizacja w szpitalu

  2. ciężkie lumbago pisze:

    istnieje jeszcze chociaż jedna redakcja w regionie w której nie bylo jeszcze autorki tego artykulu?

  3. Okinawa pisze:

    Zle się dzieje w Brzozowskim szpitalu od dłuższego czasu. Na pewno dużą winę ponosi tu zamknięta porodówka w Sanoku, ogrom pacjentek. Miałam okazję tam rodzić na początku tego roku. Poród ciężki naturalny ale to nie ważne, ponieważ już po dwóch godzinach od porodu pielęgniarki miały mnie daleko. Rzadko zaglądały w ogóle do sali. Chodziły non stop do kuchni i tylko jedzenie kawka i pogaduchy.
    Ponadto jak przyniosły mi dziecko tak od tej pory sama się nim cały czas zajmowałam zero pomocy, a tutaj człowieka wszystko boli i ledwo co chodzi. Nawet na chwile dziecka nie zabrały żeby człowiek mógł się wykąpać, trzeba było prosić dziewczynę z sali żeby popatrzyła na dziecko. Dobrze że byłam tam tylko trzy dni.

    • pacjentka pisze:

      Chyba rodziłaś pierwszy raz i nowością jest dla ciebie opieka nad dzieckiem. To nie prywatna klinika,że rościsz sobie prawo do opieki położniczej na wyłączność. Ja rodziłam tam dwoje dzieci i w obu przypadkach nie miałam żadnych zastrzeżeń do opieki i pracy pielęgniarek, położnych ani lekarzy. A porodówkę w sanoku zamknęli dlatego że pacjentki same wybierały leczenie i porody w brzozowie.

    • Anka pisze:

      miałam dokładnie to samo napisać, ja rodziłam po raz pierwszy synka 2 lata temu i szczerze mówiąc cały personel zrobił na mnie dobre wrażenie… Praktycznie wszystkie Panie miłe, ale było nas wtedy łącznie 8 osób na porodówce ( zaraz po nowym roku było) i może nie miały tyle obowiązków, co przy przeludnieniu. Nie rozumiem, skoro zdecydowałaś się na dziecko, to dlaczego ktoś inny ma się Nim zajmować niż Ty? Dla mnie (mimo bólu tu i tam – jestem po nieplanowanej cc) zajmowanie się dzieckiem to była czysta przyjemność.

    • la pisze:

      Rodziłam w Sanoku i złego słowa nie moge powiedziec na połozne co do pomocy przy dziecku pytaly czy wziąć dzidzie do kompieli do przebrania dokarmienia i można bylo wyjsc do toalety czy pod prysznic w spokoju

    • Olka_B. pisze:

      Do „okinawa” chyba pomyliłaś szpitale ! trzeba było jechać do prywatnego szpitala, bo wymagania masz adekwatne do płatnej opieki zdrowotnej.
      Ja rodziłam po raz pierwszy 5 miesięcy temu naturalnie i jak mi przywieźli dziecko, tak kolejne 3 dni było przy mnie na sali, a dopa bolała po szyciu, żeby nie wspomnieć o ci****e ale się wstało i zajmowało dzieckiem.
      Gdy któraś z dziewczyn potrzebowała, to szła i prosiła żeby popilnować dziecko, bo chce się umyć itp. nie było problemu…..
      Nikt nie będzie koło ciebie tańczył, bo nie byłaś zapewne jedyną pacjentkom na tym oddziale.

  4. 2 pisze:

    „Zatorowość płucna powstaje we wyniku”
    Jaki portal, taka pisownia.

  5. Z Daszyńskiego pisze:

    Dlaczego nikt nie opisze jak 15,03,2017 o godzinie 8:40 pojazd dostawczy z Poczty Głównej Sanok wyjechał z bramy bez kierowcy !!!!

    Wjechał na ulicę zatrzymał się przed wejściem do banku PKO, większa połowa była na ulicy. Auta trąbiąc omijały go, kilka osób będących na chodniku mogło zostać potrąconych. Dlaczego o tym nie napiszecie

    • młotek pisze:

      Hehe rzeczywiście nie lada gratka. Myślałem, że takie rzeczy to tylko w filmach.

    • I to prawie CITY Blachówki pisze:

      A gdzie był ten co fotografuje parkowania?.To wina tajnej poczty korupcyjnej tam od czasu do czasu coś zaczyna wyjeżdżać bez kierowcy a winnego brak tylko zespół a jak zawołają pojedynczo to ma demencję ,a wie jak powinno być.I prawie kolega z boku twierdzi „Wszyscy wszystko wiedzą” i komu tu ufać.

    • Do POkota pisze:

      Co znamienne ,że ta poczta trafia prosto w BANK !.

    • napsaurok pisze:

      hehe większa połowa, hehehe

    • Gdzie sumienie ? pisze:

      Trudno już opisywać Zaniedbanie, lekceważenie ,przyjęta rutyna,Chwilowa panika A teraz szukanie solidarnej obrony.Za życie człowieka.Lekarza trzeba zastąpić salową bynajmniej zgłosi i narobi rabanu nie sprzętem medycznym a miotłą a wtedy to z dolnych partii szpitala to i szczury pouciekają.

  6. 3 ambaras pisze:

    To nie jest jeden błąd np.”Może powstać po złamania kości długich”.Polska język to trudna język.Mam nadzieję .że nie wyspanie ,pośpiech, niechęć,zaniedbanie sprawdzenia tego co i jak się napisało.No ale od redakcji to trochę się wymaga poprawności w tym zakresie to jak chleb powszedni po pacierzu.Winien twórca a nie cała redakcja.Jak Tusk to nie PIS a POaprani lub zespół zdradziecko- KODziarski.

  7. Aga pisze:

    mozna bylo dziewczyne uratowac, gdyby szanownym lekarzom czy pielegniarkom chcialo sie podniesc co jakis czas t…ek z krzesla i zajrzec do kobiet po porodzie… albo gdyby byla przy niej rodzina. Dziewczyna zostala pozostawiona sama sobie, przykro czytac

    • kedrek pisze:

      po szpitalach jest jedno wielkie chamstwo tylko dla nich kasa sie liczy co tam czlowiek

    • Pooh pisze:

      Ale Ty jesteś głupia. Wpisz sobie w google – masywna zatorowość płucna i poczytaj o śmiertelności. Lekarze od razu podejrzewali zatorowość w tym przypadku i od razu wdrożyli właściwe leczenie.

    • Anka pisze:

      „gdyby była przy Niej rodzina” Heloł, kobieto, na Brzozowskiej Porodówce jest tylko sala odwiedzin, nikt spoza oddziału nie może przesiadywać na sali z kobietą po porodzie, mąż/partner i to przy dobrych wiatrach (czyli jak się złoży, że jesteś sama na sali poporodowej) może na chwilę wejść zaraz po.
      Ale to akurat uważam za słuszne, bo jak jest np na sali kilka kobiet po porodzie z maluszami to nie każda ma ochotę wywalać cyca przy obcym mężczyźnie.

  8. RRRRRRRR pisze:

    To nie była wina lekarzy,pielegniarek itp.Na zator nie ma mocnych.

  9. kedrek pisze:

    taka jest prawda dzis lekarze maja wszystko gdzies a pielegniarki to sa bardzo wredne po szpitalach jak im nie pasuje w szpitalach pracowac co mimo wszystko ciagle chca podwyzki bo im ciagle malo i sa biedne to niech ida do lopaty wtedy obetna te wredne szpony od kosmetyczki

  10. XX pisze:

    Nie mogę patrzec na idiotyczne komentarze, że była to wina lekarzy… zanim ktokolwiek ma zamiar ich obrażać powinien trochę poczytać w internecie na temat zatorowosci, przez którą zmarła dziewczyna.. Rodzilam w Brzozowie dwukrotnie i jestem w pełni zadowolona. Opieka jest fachowa, a cały personel niesamowicie miły. Lekarze naprawdę świetni. Wielokrotnie sprawdzali mój stan zdrowia nawet po zakończeniu godzin pracy, co mnie dziwilo. Nie mam żadnych znajomości, a byłam traktowana bardzo dobrze. Jestem oburzona artykułami z tej strony, które wprowadzają w błąd wszystkich. Przedstawiają całą sytuację i śmierć Klaudii jako winę tamtejszych lekarzy, co jest perfidnym kłamstwem. Wygląda na to, że dziennikarz/dziennikarka nie są wystarczająco wykształceni w swoim zawodzie, ponieważ wcale nie starają się dojść do prawdy. Chcą tylko oczernic niewinnych ludzi. Łatwo zrobić aferę. Niestety trudniej ją odplątać, a tutaj nikt tego nawet nie próbuje. Dziennikarze z tej strony są bardzo mało warci. Radzę zastanowić się im i ludziom hejtujacym lekarzy i szpital nad tym co robią 🙂 mogą oszukiwac innych, ale powinni być szczerzy przynajmniej sami z sobą…

    • Wiki pisze:

      Jest to wielka tragedia iwspolczuje rodzinie, jednak sądzę że Pani wyzej ma rację

    • 4 pisze:

      do jakiego pani chodziła lekarza/lekarki? prywatnie?

    • xyz pisze:

      To, że Pani była objęta fachową opieką nie znaczy, że tak jest z wszystkimi pacjentkami…
      Ja też rodziłam w Brzozowie, w ubiegłym roku niestety nie byłam zadowolona z opieki wszystkich lekarzy i pozostałego personelu. Lekarz, który badał mnie przy przyjęciu na oddział był poprostu chamski. Nie będę się rozpisywac co od niego usłyszałam… Całą ciążę chodziłam prywatnie do lekarza, a gdy spotkałam moją panią dr w szpitalu to potraktowała mnie tak, jakbyśmy się nie znały. Po porodzie w tej samej koszuli, w której rodziłam zostałam przewieziona na łóżko i nikt nawet nie zapytał czy jak odpoczne pomóc mi się wykąpać. Dodam jeszcze, że urodziłam synka we wtorek o 19:30, a w czwartek od 16 już siedziałam z synkiem na korytarzu bo musiałam zwolnić łóżko i wózeczek dla innej pacjentki i czekać tylko do 19:30 żeby złapać drugą dobę.

    • Greg pisze:

      Moja żona, również rodziła w Brzozowie. Do dzisiaj pobyt w szpitalu i opiekę, wspomina bardzo dobrze. A hejty??? Sypią się z sanockiego szpitala lub z tego co po nim zostało.

    • Magda pisze:

      Racja. Ja też jestem zwykłym człowiekiem, a czułam się tam, jak w Leśnej Górze. Kiedy byłam pacjentką cały personel zachowywał się profesjonalnie i naprawdę z ogromnym szacunkiem. Szkoda dziewczyny, żal jej bliskich, bo jest zrozumiałe, że są w szoku, i próbują to wszystko zracjonalizować. Na babski chłopski rozum wydaje się to oczywiste. Ciąża – nie choroba, dziewczyna znajdowała się w szpitalu, kontaktowała się z rodziną. Wszystko wskazywało na to, że będzie happy and, a tu taka tragedia. Wyobrażam sobie, co czują, bo niedawno mój tata zmarł z powodu zatoru – mimo że w Sanoku, to wierzę, że lekarze zrobili wszystko, co było w ich mocy (wiem, co niektórym teraz ciśnie się na klawiaturę, więc darujcie sobie), dlatego nie rozumiem osób, komentarze których osądzają i oczerniają tych, którzy najprawdopodobniej także próbowali ratować jej życie. Raz jeszcze powtórzę – lekarz nie Bóg i nie ma monopolu na cuda. Medycyna leczy zawsze i każdorazowo to, co na danym etapie jest uleczalne. Czy wy będąc na ich miejscu (na miejscu lekarzy) – mając możliwość ratowania ludzi dobijalibyście ich? Tak, oczywiście mnóstwo jest wśród lekarzy fachowców, którzy minęli się z powołaniem, ale nie wszyscy. Jak czulibyście się po wielogodzinnej reanimacji, widząc takie komentarze? Co czulibyście jako rodzina zmarłej…? Pomyślcie trochę, bo mnie się wydaje, że nie każdy lekarz to od razu rodem z Łodzi „skórzany łowca”. Ciszej więc nad tą trumną. Najlepsze, co teraz możecie zrobić zamiast rzucać oszczerstwami i pluć jadem, to pomodlić się za duszę zmarłej Klaudii i za jej bliskich, a jeśli jesteście osobami niewierzącymi to się przynajmniej powstrzymajcie od obrażania. Zadziwia mnie z jaką łatwością słabe jednostki, które wiedzę czerpią wyłącznie z komentarzy swoich poprzedników oraz z innych równie płytkich źródeł, uzewnętrzniają swe mądrości przez Internet. Miejcie jaja i wiedzę zamiast podkurczonych ogonków – w realu i rzeczywiście. Sęk w tym, że ci, którzy je mają potrafią w miarę sensownie i obiektywnie ogarniać fakty i oceniać rzeczywistość – bez naginania ich do swoich (emocjonalnych) potrzeb, co nie implikuje wylewania na innych gotującej się od lat przegniłej już żółci. Spróbujcie chociaż być sprawiedliwi. Czy już nawet tego nie potraficie…? Ludzie, ogarnijcie się, albo przekujcie swą radosną twórczość w niekrzywdzące innych kryminały. Nie kompromitujcie się.

  11. Anonim pisze:

    hejty hejtami ale tutaj i w poprzednich artykułach ludzie nie mają wstydu. obrarzają nawet tą młodą dziewczynę która nic nie jest winna. czsami się dziwię jak człowiek traktuje drugiego człwieka: 0 szaczunku, 0 pokory,0 współczucia, sama bezsensowna krytyka.

  12. Wieśka pisze:

    Była niedziela, weekend – komu w taki dzień za tak małe pieniądze chce się cokolwiek robić. Cząsteczki tlenu napierdalają w cząsteczki wodoru, stagnacja. A tu jakiś poród, i jeszcze jakiś zator. Dziewczyny szkoda, dziecko mam nadzieję zdrowe, jeszcze swoje w życiu przejdzie, szkoda tylko że tak mało personelu na tyle pacjentek, i ta pier#olona obojętność na drugiego obok – nie tylko w Brzozowie. Tak widocznie miało być, śledztwo nic nie wykaże. Szkoda.

  13. Ona pisze:

    w brzozowskim szpitalu urodziłam dwójkę zdrowych dzieci, w obydwu przypadkach dzięki dobrze prowadzonej ciąży nie było większych problemów, , opieka była bez zarzutu, i nie z byle powodu rodzą tutaj kobiety z Sanoka i Krosna

  14. AAA pisze:

    Rodziłam w Brzozowie.Położna była fenomenalna,opieka fachowa.Nie mogę nic nikomu zarzucić złego.
    To co się stało to tragedia,ale to nie jest winą personelu.
    Kto z was tutaj piszących jest pewien że nie nosi w sobie jakiejś skrzepliny( nawet po jakimś większym,głupim siniaku ) która kiedyś się po prostu oderwie i stworzy zator…Jak według was można to przewidzieć??? Pewnych rzeczy nie da sie przewidzieć.Warto natomiast sie zastanowić nad własnym życiem.Nikt z nas nie wie co go czeka jutro.Po co ta nienawiść do tych ludzi??? Czy ktoś z was pomodlił się za tą dziewczynę,jej rodzinę?
    A może za ten personel który w niedziele miał dyżur? Pomyślał ktoś ile zła czyni tymi wszystkimi podłymi słowami w ich kierunku?Jak oni to przeżywają ? Najważniejsze jest tylko to ,żeby kogoś ukamienować,znalezc kozła ofiarnego…
    Ludzie,na litość Boską zastanówcie sie co wy mówicie…

    • onka pisze:

      Jedna, mądra ludzka wypowiedź.

    • Mam dzieci pisze:

      Popieram również w pełni.

      I ponawiam pytanie gdzie ojciec dziecka? Bo o nim cichosza! A to on jednak jest przyczyną pierwotną tej tragedii wg. mnie! 17-18 lat – klasa maturalna to nie etap życia którego celem jest macierzyństwo!

  15. xxxx pisze:

    Szanowni czytelnicy. Zwróćcie uwagę na niektóre poprzednie komentarze. Są tam także komentarze atakujące szpital w Brzozowie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, każdy ma prawo do swojej opini, ale są tam komentarze lekarzy z Sanoka- jeden szczególnie atakuje szpital w Brzozowie- czemu? Nie potrafi znieść , że mu pacjenci (czytaj srebrniki uciekają ) … i nie chodzi o porodówkę, Komentarze czytam od kilku lat. Oddział odziałowi w szpitalu nie równy, ale coraz więcej pacjentów ucieka z Sanoka do Brzozowa, Rzeszowa itd. Szczególnie z Chiturgi Ogólnej. Czemu? Na to pytanie powinni odpowiedzieć lekarze. .. A Gość który wiecznie krytykuje szpital w Brzozowie, a sam ma sporo na sumieniu zapewne wie, że jest ostatnią osobą, która powinna oceniać innych lekarzy- to jest zwykła zawiść.

    • from SANOK pisze:

      xxxx-sie. MAM NADZIEJĘ ze masz DOWODY na to co piszesz ! Bo lekarze z Sanockiego szpitala NATURALNIE POWINNI PRAWNIE POCIĄGNĄĆ CIĘ DO ODPOWIEDZIALNOŚCI karnej byś raz na zawsze odczuł czym pachnie durna myśl o bezkarnej anonimowości ! To są poważne oskarżenia uwłaczające czyjejś godności. JEŚLI są bezpodstawne. Czekam na reakcję lekarzy z Sanockiego szpitala !

  16. student pisze:

    Jeżeli ktokolwiek z wyżej wypowiadających się hejterów ma jakiekolwiek pojęcie o leczeniu to wiedziałby że podanie leku trombolitycznego (w celu „leczenia” zatorowości płucnej) u pacjentki, która była świeżo bo kilka godzin po porodzie wiąże się z potężnym krwotokiem z macicy na tyle dużym że jedynym wyjściem prawdopodobnie byłaby amputacja macicy. Z tym że przy takich krwotokach wątpie czy zdążyliby pacjentke znieczulić do zabiegu. Nawet gdyby to amputacja macicy zwłaszcza u kobiety w tak młodym wieku byłaby kolejnym świetnym tematem dla ludzi o mentalności JAMOCHŁONA żeby wypowiedzieć się jaki to szpital w Brzozowie i cały personel jest do dupy i jak to okaleczają pacjentki na tej Ginekologii. Jakie wnioski: jeżeli się nie znasz to proponuje się zastosować to starego polskiego przysłowia mówiącego o tym że milczenie jest złotem…

  17. a łapiduchów osądzi "niezawisły i niezależny" sąd lekarski który uniewinni ich jak zawsze pisze:

    bo kto się okaże winny śmierci Klaudii?? Sama Kludia – bo zmarła!!

    • Magda pisze:

      A Ciebie kto osądzi za brak empatii i (ujmując eufemistycznie) nieadekwatne korzystanie z rozumu…?

  18. Magdalena pisze:

    Spoko , lekarz nie Bóg , ale dlaczego rodzina musiała narobić szału żeby zaczęła sie reanimacja Klaudi ?? Jak rodzina by nie przyjechała na czas to nikt by nie wiedział że na sali umiera dziewczyna ?? No proszę was!! Zator jest także wyleczalny !

    • ja pisze:

      Zależy jaki zator zator tętnicy plucnej po porodzie jest nie do uratowania gdyż nie można podać leku rozrzedzajacego skrzep bo powstał by masywny krwotok z macicy który również stał by się nie do zatamowania i nie do uratowania

  19. Magdalena pisze:

    Dlaczego z drugiego końca szpitla transportowali sprzęt do reanimacji?? Porażka . Czemu nikt o tym nie napisze tylko albo hejtujecie rodzine albo bronicie lekarzy? A jak się już pojawi hejt na lekarza to afera że ktoś z Sanockiego szpitala to pisze , skoro dziewczyna była w szpitalu to chyba rodzina powinna się czuć bezpiecznie bo ktoś perfekcjonalny zajmuje się ich krewnym !

    • gość pisze:

      Sprzęt do reanimacji był transportowany z drugiego końca szpitala, a nawet pożyczony z sąsiedniego szpitala, a masaż serca był prowadzony na miekkim łóżku, a pacjentka nie była zaintubowana i nie użyto defibrylatora. Proponuję nie posiłować się informacjami o prawidłowym przebiegu akcji reanimacyjnej z serialu ze szpitalem w Lesnej Górze w tle, ani serialem PARAdokumentalnym ” Szpital”. Z drugiej strony ciekawe czy w czasie reanimacji na OIOMie zdziera sie pacjenta z łóżka ( bo przeciez leży tam na łóżku, na miękkim materacu ) na podłogę, żeby było twardo i czy zawsze używa sie defibrylatora……… I czy ktokowiek kto w tym temacie się wypowiada miał na tyle przyzwoitości, żeby poczytać coś na ten temat ???????

  20. jash pisze:

    Widzę że sami specjaliści się wypowiadają z 30 letnim stażem pracy. Ludzie pomyślcie choć trochę, myślicie że położne siedziały kawę piły a dziewczyna umierała, że nie robiły nic robiły wszystko co mogły i na pewno strasznie to przeżyły. Jeżeli ktoś ma pretensje to że się nie zajmują to polecam poród np. w Londynie 24 godz. po cesarce wypis do domu i opieka na dzieckiem we własnym zakresie.

  21. Ania pisze:

    Wiecej empatii dla pracownikow szpitala.Odwiedzam czasem znajomych w szpitalu i glowa mala,jak niektorzy pomiataja pielegniarkami.W dzisiejszych czasach pielegniarke ma sie za sluzaca.

  22. ? pisze:

    zastanawiamy się dlaczego w SANOKU w mieście, w którym mieszka ponad 38 tys. ludzi (w Brzozowie ok 8 tys.). NIE MA GINEKOLOGI ? nie sądzicie, że to dziwne, że w takim malutkim miasteczku jak Brzozów jest, a w ogromnym Sanoku NIE !? brzozowski szpital ma długi…o co tu chodzi ?

  23. xxxxx.... pisze:

    Rodzilam trójkę dzieci.w szpitalu w Brzozowie i jestem zadowolona z opieki…..w każdym szpitalu zdarzają sie tragedie i lepiej nie oceniac i obrazac lekarzy.Klaudie i jej narzeczonego mialam okazje znac i jest mi ogromnie przykro ze takie nieszczescie sie stalo….

  24. ## pisze:

    Żal czytając takie komentarze,te położne to też ludzie,co one muszą czuć. Dla nich to też wielka trauma w końcu nie codziennie umiera młoda kobieta po porodzie.Gdyby poczekala ze współżyciem, teraz nawet będziecie się kobiecie w sprawy łóżkowe wp…….c . DAJCIE SPOKÓJ.
    Uszanujcie pamięć po Klaudii, pozwólcie jej rodzinie przeżyć żałobę.Pisząc takie rzeczy ranicie obydwie strony, ja wiem wolność słowa lecz zachowajcie choć odrobinę człowieczeństwa.

  25. ## pisze:

    Jeszcze jedno darujcie sobie ataki na ojca dziecka a zarazem narzeczonego dziewczyny dla niego to też tragedia.Mieli plany, przyszłośc teraz zostanie ból i żal,z pewnością przeżyli ze sobą wiele wspaniałych chwil, pozostały wspomnienia.
    Jeśli ktoś uważa że 18 lat to nie wiek na małżeństwo,to jakie było by jego zdanie gdyby nie chcieli ślubu? Z pewnością równie obraźliwe słowa by padały. Może oni byli by szczęśliwszym małżeństwem niż ich koledz decydujący się na ten krok mając po 30 lat!

  26. ooooo pisze:

    Ja bylam w brzozowie na ginekologi jeden dzien na krutkim badaniu pod narkoza,naprawde niemam co narzekac ,pani polozna bardzo symparyczna no i moja cudowna pani doktor z zagorza☺ Wielkie wyrazy wspolczucia dla rodziny,znajomych i narzeczonego zmarlej KLAUDI.

  27. Sanoczanka pisze:

    Wreszczie zrozumieliscie ze lekarze i polozne to tez ludzie bo krew mnie zalewa jak po nich jedziecie.Ja tez urodzilam 2 dzieci i do glowy mi nie przyszlo zeby narzekac na personel tylko dlatego ze nie lulaly mi dziecka kiedy poszlam pod prysznic,a byly ze mna w sali i takie damessy ….

  28. mati pisze:

    No cóz życia tej biedeczce nikt nie wróci. Mieczem wojujesz od miecza giniesz. Przykro ale fakt. Mamy XXI a coraz wiecej dzieci z ciążami. Ja tu czegos nie rozumiem. Świeżego pieczywa nie mozna kupić w sklepach całodobowych za to prezerwatywy mozna wszędzie i w każdych ilościach. Nie wiem kto zawinil, rodzice i brak uświadomienia czy system? Ostatnio robiono badania wśród gimnazjalistów i oto ciekawe wyniki.
    Na pytanie jak zapobiegać ciąży, 20% odpowiedziało że jak sie nie chce zajść to sie nie zajdzie , 10% że jak sie tego nie robi z miłości to sie również nie zajdzie.Prezerwatywy wg nich są mało skuteczne więc polowa przebadanych nie stusuje żadnych zabezpieczeń. 70% nie rozumie terminologii z zakresu zapobiegania ciązy. Młodzi czerpią wiedzę z internetu z filmów porno od rówiesników. Szkoła umywa ręce od uświadamiania, mamusia niema czasu i mamy to co mamy, taką Klaudię, Basię, Asię ………..

  29. Aaaaa pisze:

    Rozwalają mnie WSZYSTKIE komentarze… Jedni bronią lekarzy oczerniając rodzinę inni na odwrót, najbardziej poraził mnie wpis że KOBIETA która ma 18 lat za szybko zaczęła współżyć… Dziwić się że dzieci nie ma jak mamy tego typu wypowiedzi… Ta za młoda żeby urodzić, a ta co ma 30 lat to za stara… Ludzie ogarnijcie się bo tryska jadem na prawo i lewo. Mamy XXI w. są różne metody dochodzenia prawdy po co wasze komentarze które tylko sieją zamęt i dodatkowe nienawistne wypowiedzi… Przemyśl najpierw a później pisz… Sprawę bada prokuratura i czekajmy na ciąg dalszy, bo wielu z Was gdyby mogło to wzięło by kamienie i poszliby ukamienowac niektórzy lekarzy inni rodzinę… To jest CHORE!!

    • Proste porównanie. pisze:

      Studia – przy wielu uczelniach funkcjonują przedszkola/żłobki dla studentek
      Licea – nie słyszałem o żłobku/przedszkolu dla licealistek.

      Wniosek ludzie przeważnie decydują się na pierwsze dziecko w okresie studiów/pierwsza praca. Liceum to jednak nadal czas nauki i określania priorytetów na przyszłość z pominięciem działań prowadzących do macierzyństwa​. 2 – 5 lat od matury robi jednak różnicę w mojej ocenie co do decyzji o dziecku.

    • Aaaaa pisze:

      No tak studia to idealny czas na dziecko, to nie jest czas na naukę… A przy „wpadce” lepiej usunąć bo to nie jest czas… Może wróćmy do czasów szkalowania kobiet które mają dzieci przed ślubem… Blagam…. A na studia to idzie się zaraz po maturze często się zdarza że w październiku tego samego roku ale może się mylę… A to czy ktoś urodzi wcześniej czy później to raczej nie ma znaczenia jeżeli rodzice kochają dziecko….

  30. pytanie pisze:

    Czemu śledztwo będzie prowadzone w Rzeszowie ?

  31. eryk pisze:

    Mojej wnuczce w Brzozowie zrobili krzywde na cale zycie , wycisneli dziecko na sile i uszkodzili splot ramienny , pozrywane nerwy , operacje , rehabilitacja do konca zycia . Cala ciaza byla pod opieka znanego lekarza z Brzozowa , byly pilne wskazania do cesarki , ale sie nie zgodzil , na drugi dzien inny lekarz wycisnal dziecko na sile, bylo duze dziecko, w tym samym czasie innej kobiecie zlamali kosc łonowa , kilka msc w łozku , a ile zakazen gronkowcem, szkoda mowic

  32. fgg... pisze:

    Skaczcie juz z bezsesownymi kometarzami nie tylko w Brzozowie w szpitalu zdarzają sie wypadki wszedzie slychac o tragediach i zaniedbaniach….Stala sie tragedia wiecjuz dajcie spokoj z osadzaniem i oskarzeniami

  33. TRAGEDIA pisze:

    TRAGEDIA ! radzimy Rodzinie zmarłej wziąć dobrego adwokata. Pełnomocnik Rodziny powinien być obecny od początku zdarzenia – POWINIEN zabrać głos w programie UWAGA pod szpitalem. Rodzina zmarłej być może nie zna procedur, nie wie jakie prawa im przysługują (żądanie dokumentów, itp.), Redaktor zadawał pytania, a Oni będąc w szoku nie są w stanie racjonalnie myśleć. Szkoda że nie było w programie np. dyrektora szpitala, starosty(organ założycielski) – żeby się wypowiedzieć na temat tego tragicznego zdarzenia.

  34. brzozow pisze:

    spali lub się bali

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.