Ceny masła i mleka idą w górę. Rolnicy wychodzą z dołka?


SANOK, REGION / PODKARPACIE. Ceny mleka w skupach rosną. Na wiosnę za litr surowca oferowano mniej niż złotówkę, obecnie w regionie średnio to około 1,16 zł. Skutkiem są wyższe ceny nabiału, głównie masła. Z sytuacji najbardziej zadowoleni są rolnicy.

Zawsze było tak, że jak wzrastały ceny mleka w skupach, to w sklepach więcej płaciliśmy za wszystkie produkty nabiałowe. Obecnie drożej kupimy przede wszystkim masło. O ile dwa miesiące temu cena hurtowa za kilogram wynosiła około 10 złotych, obecnie to blisko 20 – mówi Sylwester Tylenda, bieszczadzki dostawca mleka z Bandrowa Narodowego.

Wygląda na to, że tendencja ta pojawia się nie tylko w naszym regionie, ale ma zasięg ogólnokrajowy a nawet europejski.

U naszych zachodnich sąsiadów odnotowano olbrzymi popyt na pełnowartościowe mleko i masło. Stąd też rosną ceny. Jednym słowem konsumenci zwracają uwagę na zdrowe produkty i jest na nie zapotrzebowanie – stwierdza Kazimierz Śnieżek, prezes zarządu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Jasienica Rosielna.

butter-1188059_960_720

Podkreśla także, że co prawda do tej pory spółdzielnia  skupowała surowiec nieco wyżej niż średnia cena w województwie, jednak delikatne podwyżki również były. Aktualnie w Jasienicy rolnicy dostają między 1,10 a 1,25 złotego za litr dostarczonego mleka. Dlatego za masło trzeba zapłacić blisko 4 złote i ciągle go brakuje. Z kolei jogurty, maślanki i kefiry nie cieszą się tak wielkim zainteresowaniem. Mało tego, w niektórych spółdzielniach nawet ogranicza się produkcję tych produktów.

Z kolei sanocki oddział Mlekovity ani centrala w Wysokiem Mazowieckiem nie mówią nic konkretnego.

Na tę chwilę wstrzymujemy się od komentowania ogólnej sytuacji rynkowej, czy dotyczącej naszej grupy. Niezaprzeczalnie temat dotyczy całej branży – pisze Anna Dmochowska, rzecznik prasowy grupy Mlekovita.

Nie jest tajemnicą, że przez ostatnie dwa lata rynek mleczny dotykał kryzys. Zawirowania związane są też z likwidacją kwot mlecznych w Europie, nadmiarem surowca oraz bardzo niskimi jego cenami wiosną tego roku. Mechanizm czasowego obniżania produkcji mleka ma chronić ten rynek producencki. W ramach rekompensat Komisja Europejska proponowała rolnikom dopłatę w wysokości 60 gr do każdego, niewyprodukowanego litra surowca. Z tego powodu również brakuje mleka, chociaż na Podkarpaciu z programu spośród 4,5 tysiąca producentów skorzystało zaledwie 70.


Napisz komentarz:

"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."