Autobus kursowy wpadł do rzeki. „Tę drogę odśnieża traktorek, a sól sypie rozsiewacz do nawozu” (FILM, ZDJĘCIA)

|

KRZYWE / POWIAT BRZOZOWSKI. Wczoraj po południu, w miejscowości Krzywe, autobus kursowy wpadł do głębokiego na 3 m rowu z wodą. – Jest to najniebezpieczniejszy zakręt w naszej miejscowości. Nawierzchnia była bardzo śliska. Jeśli chodzi o odśnieżanie, Krzywe jest wioską zapomnianą, drugiej kategorii – relacjonuje właścicielka działki, na której „zaparkował” autobus.

Do tego groźnego zdarzenia doszło 2 stycznia około godziny 14:00. Według relacji świadków, na łuku drogi znajdującym się na wzniesieniu, wymijały się dwa autobusy. Jeden z nich wpadł do przydrożnej rzeczki.

Kierujący autobusem marki Autosan nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i wjechał do rzeki. Nikt nie ucierpiał. Pojazdem podróżował jeden pasażer. Sprawca kolizji został ukarany mandatem – informuje podkom. Anna Karaś, pełniąca obowiązki oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie.

2

Foto: KPP Brzozów

W akcji brali udział policjanci z Brzozowa oraz 7 zastępów straży pożarnej, łącznie 20 ratowników. Autobus pomagały wyciągać dwa holowniki. Usuwanie skutków kolizji trwało ponad trzy godziny. Od momentu pojawienia się na miejscu ciężkiego samochodu krośnieńskiego JRG, droga była nieprzejezdna.

Gdy dotarliśmy na miejsce autobus Autosan H-9 leżał w rowie wysokim na 3 metry. Woda sięgała 30 cm. Pojazd leżał na prawym boku, a koła nie miały kontaktu z podłożem. Za pomocą trzech holowników, lin i pasów transportowych autokar został wysunięty ze skarpy na drogę. Kierowca oraz pasażer nie zgłaszali żadnych dolegliwości – mówi st. kpt. Bogdan Biedka, oficer prasowy KP Państwowej Straży Pożarnej w Brzozowie i dodaje: – W akcji uczestniczyły trzy zastępy ratownicze i jeden samochód operacyjny z Brzozowa, ciężki samochód ratownictwa drogowego z Krosna oraz dwa zastępy OSP, z Dydni i Witryłowa.

Udało nam się dotrzeć do właścicielki działki, na której doszło do kolizji.

3

Foto: materiały nadesłane

Na korek, który utworzył się w miejscu zdarzenia najechałam wracając z pracy. Okazało się, że autobus leży na mojej działce. Kolizja nastąpiła w najniebezpieczniejszym miejscu w naszej miejscowości. Na wzniesieniu i dodatkowo na łuku drogi. Jest to trasa powiatowa (powiat brzozowski – przyp. red.), z Krzywego w kierunku Dydni – przekazuje szczegóły Alicja Pocałuń, mieszkanka Krzywego. – Autobus wpadł do rzeki w momencie wymijania drugiego autobusu. Nawierzchnia była bardzo śliska. Pasażer wychodził z pojazdu przez okno. Mimo, że jest to droga tuż po remoncie, jedna z najlepszych w okolicy, to bez odpowiedniego odśnieżania jest tam niebezpiecznie. Śnieg padał u nas w zeszłym tygodniu. Uważam, że do wczoraj można było tak posypać drogę, aby opad zniknął z jezdni.

Nasza rozmówczyni dodaje, że dojeżdżając codziennie do pracy w Sanoku, przekonuje się, że na drogach powiatu sanockiego nie ma problemu z odśnieżaniem.

1

Foto: KPP Brzozów

Naszą wioskę traktuje się jak zapomnianą, jako miejscowość drugiej kategorii. Ludzie mówią, że drogę w Krzywem odśnieża traktorek, a sól sypie rozsiewacz do nawozu. Powiem szczerze, że my po prostu się boimy. Co wieczór sprawdzamy prognozę pogody, a rano kilometr za kilometrem zastanawiamy się co nas czeka – zaznacza pani Alicja.

Potwierdziliśmy, że za odśnieżanie drogi powiatowej w Krzywem odpowiedzialny jest Zarząd Dróg Powiatowych w Brzozowie i że na tamtym terenie o kondycję nawierzchni przy opadach śniegu dba ciągnik.

Drogę odśnieża ciągnik, za którym porusza się samochód uzupełniający piasek w rozrzutniku. Jeździ również piaskarka. W razie potrzeby, trasę tę odśnieżamy regularnie, dwa razy dziennie, rano około godziny 4:00 – mówi Kazimierz Tympalski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Brzozowie, który był dzisiaj na miejscu poniedziałkowej kolizji.

Po zamieszczeniu filmów i zdjęcia w internecie, udało nam się dojść do porozumienia z władzami gminy. Wójt zadeklarował, że będzie interweniował u zarządcy drogi, aby ten lepiej zadbał o stan jezdni w Krzywem. To dla nas sprawa najwyższej wagi. Codziennie bowiem przeżywamy stres związany z jazdą na tej trasie – mówi Alicja Pocałuń.

źródło: Red., materiały nadesłane, KPP Brzozów, KP PSP Brzozów, Facebook.com


Komentarzy: 3 do “Autobus kursowy wpadł do rzeki. „Tę drogę odśnieża traktorek, a sól sypie rozsiewacz do nawozu” (FILM, ZDJĘCIA)”

  1. chRobal pisze:

    Nie tylko Krzywe jest zapomniane. Odśnieżanie w tej gminie to jakaś kpina. Nawet jak człowiek zadzwoni i ochrzani (choć wulgaryzm na „O” tu bardziej pasuje) to i tak nie zawsze dopnie swego.

  2. kierowca pisze:

    Nie tylko Krzywe i gmina Dydnia mają problem ze śliskimi drogami , tak jest w całym powiecie (oprócz Przysietnicy). dlaczego w innych powiatach w dwa dni po opadach śniegu da śię tak potrzepać drogi że nię mana nich warstwy lodu

  3. Borkówka pisze:

    Ulica Krawatowa ma 200 m długości też jest drogą powiatową powinna być tak odśnieżana jak w Krzywem . Można porównać czy tak samo wygląda .

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.